BIAŁY KRUK Z BIBLIOTEKI

W POŁONNEM (?)

czyli o księgozbiorach Lubomirskich

Wawrzyniec Stopa, 20.XI.2025

Jeżeli wierzyć Wiktorowi Wittygowi i Muzeum Narodowemu w Warszawie, udało mi się kupić w 2020 r. arcyrzadką rzecz – książkę z biblioteki księcia Antoniego Lubomirskiego (1719–1782) [źródła podają różnie: 1718 lub 1719 jako datę urodzenia Antoniego Lubomirskiego], z jego rezydencji w Połonnem na Wołyniu. Dowodem na to miał być piękny ekslibris (miedzioryt), przedstawiający kartusz herbowy z herbem Szreniawa na paludamencie pod mitrą książęcą, z napisem: ANTONIUS LUBOMIRSKI S[acri] R[omani] | IMP:[erii] PRINCEPS. 1735.

Sama książka, w której zamieszczony jest ekslibris, „De incertitudine & vanitate omnium scientiarum & artium liber, lectu plane jucundus & elegans” Frankfurt-Lipsk 1693 jest jednym z czołowych dzieł renesansowego filozofa i okultysty Agrippy z Nettesheim (1486–1535), jednym z wielu wydań jakie ukazały się w XVI-XVII w. (wyd. pierwsze: 1529).

Cytując za Wittygiem: „Lubomirski książę Antoni, herbu Szreniawa, urodził się w r. 1719, najprzód strażnik koronny, od r. 1752 wojewoda lubelski, kawaler orderu Orła Białego, marszałek królewiczów domu saskiego, później królewicza Karola kurlandzkiego; późno gdyż w r. 1778 został wojewodą krakowskim, a w r. 1779 otrzymał krzesło kasztelana krakowskiego. Umarł w Warszawie w r. 1782. Posiadał w rezydencyi swej na Wołyniu w Połonnem znaczną bibliotekę przeważnie dzieł historycznych, ok 3000 tomów zawierającą. Podczas wojny w r. 1792 biblioteka uległa zniszczeniu, ledwo niewielka liczba ocalałych książek rozeszła się po księgozbiorach polskich.” [por. Wittyg, 1903, s. 44, il. s. 44].
Ekslibris Antoniego Lubomirskiego ma w swoich zbiorach Muzeum Narodowe w Warszawie (Gabinet rycin i rysunków). Miedzioryt prezentowany przez Muzeum Narodowe w Warszawie (MNW) pochodzi z kolekcji Dominika Witke-Jeżewskiego i był również przypisywany bibliotece w Połonnem. Autor notki wskazywał wówczas (opis: X/XI.2020 r.), iż ekslibris jest znakiem własnościowym księcia Antoniego Lubomirskiego i kojarzy go z księgozbiorem w Połonnem, które jak twierdzi było własnością księcia Antoniego Lubomirskiego.

Pomimo dwu szacownych źródeł, które wiązały ekslibris z biblioteką w Połonnem, nie przestawały mnie trawić wątpliwości czy tak faktycznie jest... Po pierwsze, nie znalazłem nigdzie wzmianki, że Połonne należało do Antoniego Lubomirskiego. Udało mi się ustalić, że książę był raczej właścicielem Przeworska. Po drugie, nieoceniony Roman Aftanazy wskazuje osobę Kaspra Lubomirskiego (1724–1780), syna Teodora Lubomirskiego (1683–1745), jako właściciela Połonnego [por. Aftanazy, 1994, s. 376].
Inne opracowania – [por. Ciborowska-Rymanowicz, 2000/1, s. 14, 24, 25, 28, 29] – wskazują na Antoniego Benedykta Lubomirskiego (1718–1761) jako właściciela księgozbioru w Połonnem. Kluczowym w ustaleniu czy ten ekslibris stanowi o tym, że książka pochodzi z biblioteki w Połonnem, była odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy ekslibris jest faktycznie znakiem własnościowym księcia Antoniego Lubomirskiego kasztelana krakowskiego (1719–1782)?
2. Czy Połonne na Wołyniu było własnością Antoniego Lubomirskiego (chociaż przejściowo)?
3. Jeżeli odpowiedzią na pkt. 2 jest „nie” to czy sam księgozbiór księcia, mógł być zdeponowany w Połonnem pomimo iż rezydencja (zamek) nie stanowił jego własności?
Jeżeli chodzi o odpowiedź na pytanie pierwsze to dwa poważne opracowania – Wittyga i MNW – twierdziły, że tak jest. Alternatywą była osoba Antoniego Benedykta Lubomirskiego (zm. 1761), syna Jerzego Dominika Lubomirskiego (1655–1727) nestora linii janowieckiej Lubomirskich. Zagadką było czy MNW, w opisie ekslibrisu cytowało za Wittygiem, czy też ma jakieś notatki zachowane przez Dominika Witke-Jeżewskiego potwierdzającego tę tezę (ekslibris w posiadaniu Muzeum pochodzi z jego kolekcji). Nie można było naturalnie wykluczyć, że sam Witke-Jeżewski mógł się opierać na Wittygu.

Odpowiedź na pytanie drugie była nieco bardziej skomplikowana. Co prawda obydwa źródła (Wittyg i MNW) jednoznacznie wiązały Antoniego Lubomirskiego z Połonnem wskazując, że była to jego rezydencja, ale żadne inne źródło jakie odnalazłem tego nie potwierdzało. Sytuacji nie ułatwiał fakt, iż wiek XVIII obfitował w roszady własnościowe między rodami magnackimi (transakcja kolbuszowska) a nawet liniami poszczególnych rodzin arystokratycznych. Wiadomo, że Jerzy Sebastian Lubomirski (1616–1667) miał 5 synów, którzy dali początek poszczególnym kluczom:
– Stanisław Herakliusz (1642–1702) z matki Konstancji Ligęzy (klucz łańcucki, właściciel Ujazdowa), ojciec Teodora (1683–1745) i dziadek Kaspra (1724–1780), który to Kasper podawany jest jako właściciel Połonnego przez Aftanazego i Wikipedię; ponadto ojciec Józefa (1676–1732) i dziadek Antoniego (1719–1782), który to Antoni podawany jest przez Wittyga i MN w Warszawie jako właściciel Połonnego;
– Aleksander Michał (1642–1675) z matki Konstancji Ligięzy (klucz przeworski);
– Hieronim Augustyn (1647–1706) klucz rzeszowski, właściciel Jarosławia;
– Franciszek Sebastian z matki Barbary Tarło;
– Jerzy Dominik (1655–1727) z matki Barbary Tarło (klucz janowiecki), ojciec Antoniego Benedykta (zm. 1761) i dziadek Jerzego Marcina (1738–1811), Antoni Benedykt kojarzony jest w niektórych źródłach z księgozbiorem w Połonnem. Wikipedia podaje, że Jerzy Marcin odziedziczył po ojcu Antonim Benedykcie dobra Połonne.

Odpowiedź na 3 pytanie była trudna. Nie natrafiałem wówczas na żaden trop.
Postanowiłem wówczas (XI.2020) skontaktować się z autorem opisu ekslibrisu w MNW panem Piotrem P. Czyżem kustoszem Gabinetu Rycin i Rysunków w Muzeum Narodowym w Warszawie, dzieląc się moimi wątpliwościami dot. właściciela ekslibrisu. Zapytałem także o ewentualną dokumentację Dominika Witke-Jeżewskiego (1862-1944), która mogłaby rzucić światło na tę sprawę. Dzięki uprzejmości P. Czyża dowiedziałem się, iż po zakupie kolekcji Maksymiliana Borkowskiego Witke-Jeżewski dopisywał nabywane księgoznaki i na jednej z kart znajduje się dopisek do tegoż ekslibrisu, ale bez komentarza.

P. Czyż potwierdził słuszność tropu związanego z osobą Antoniego Benedykta Lubomirskiego (zm. 1761) jako właściciela ekslibrisu, wskazując na artykuł Stanisława Jerzego Gruczyńskiego z „Roczników Bibliotecznych”. S.J. Gruczyński podważa bowiem tezę Wittyga jakoby ekslibris miał należeć do Antoniego Lubomirskiego (1719–1782). Twierdzi, iż zarówno opisywaną bibliotekę w Połonnem jak i jej właściciela Wittyg mylnie połączył z osobą Antoniego Lubomirskiego (1719–1782), ponieważ jak pisze:

„Możliwość przyjęcia takiej wersji podważa już samo porównanie daty urodzenia księcia wojewody (1719) z datą 1735, umieszczoną na ekslibrisie i oznaczającą chyba wyłącznie czas jego powstania; trudno bowiem zakładać, że znak ten wycięty został dla kilkunastoletniego młodzieńca. Zasadnicza zaś sprzeczność kryje się w stwierdzeniu Wittyga, że biblioteka właściciela omawianego ekslibrisu znajdowała sie w Połonnem na Wołyniu. Miasteczko to leżało w dobrach janowieckiej linii Lubomirskich i nigdy nie było własnością wojewody lubelskiego Antoniego z linii łańcuckiej, miał tam nastomiast swoją stałą rezydencję miecznik Antoni Benedykt Konstanty Lubomirski i tylko on mógł być właścicielem spornego ekslibrisu.” [por. Gruczyński, 1965, s. 6–7].

Jak możemy przeczytać w zaktualizowanym już opisie ekslibrisu na stronie MNW: „Kartusz herbowy z herbem Szreniawa na paludamencie pod mitrą książęcą. Prezentowany ekslibris został w 1903 roku przypisany przez Wiktora Wittyga bibliotece Antoniego Lubomirskiego (1718–1782), wojewody lubelskiego (1752–1778), następnie wojewody i kasztelana krakowskiego (1778–1779). Identyfikację tę podważył w 1965 roku Stanisław J. Gruczyński, który połączył ekslibris z biblioteką księcia Antoniego Benedykta Konstantego Lubomirskiego (1718–1761), miecznika wielkiego koronnego (1754), generała wojsk koronnych (1753), propagatora reform i przeciwnika liberum veto. Biblioteka Lubomirskiego, gromadzona w Połonnem na Wołyniu, liczyła blisko trzy tysiące tomów. Księgozbiór ten służył również w młodości synowi właściciela – Marcinowi Jerzemu Lubomirskiemu (1738–1800 lub 1811), znanemu z awanturniczego i hulaszczego życia. Za popełnione rozboje odbył on kilkuletnią karę więzienia (1759–1765). Brał udział w konfederacji barskiej (1768), zapisał się niechlubnie jako poseł sejmu rozbiorowego (1773), był generałem wojsk koronnych (1773) i starostą barskim (1774). Jego pierwsza żona, Maria Anna de Hadik von Futak (ok. 1743–1803), poślubiona w 1765 roku (rozwód w 1784), była bibliofilką szczycącą się własnym ekslibrisem.


Starodruki oznaczane ekslibrisem Antoniego Benedykta Lubomirskiego ulegały rozproszeniu już po śmierci właściciela ekslibrisu. Jak ustaliła Irena Ciborowska-Rymanowicz, część księgozbioru przeszła do misji jezuickiej w Połonnem, a późnej trafiła do dominikanów w Lubarze, o czym informuje typograficzny ekslibris doklejany na wyklejkach poniżej księgoznaku Lubomirskiego: Ex Bibliotheca Conventus Luba. | rensis Ordinis Praedicatorum. Starodruki oznaczone ekslibrisem Lubomirskiego można znaleźć w Bibliotece Narodowej Ukrainy im. Włodzimierza Iwanowicza Wernadzkiego oraz w ofercie antykwarycznej.”

Cała przygoda związana z ustaleniem właściciela ekslibrisu to kwintesencja tego, co najpiękniejsze w kolekcjonowaniu starych druków, gdzie magia książki przeplata się z historią i losami jej posiadaczy.
Habent sua fata libelli...

Kraków, marzec 2020 r.
POST SCRIPTUM (październik 2021)

Z mojej kwerendy wynikało, że wszystkie dostępne mi źródła i opracowania, w których wzmiankuje się o bibliotece w Połonnem, odwołują się pośrednio lub bezpośrednio do dzieła Wiktora Wittyga „Exlibris’y bibliotek polskich XVII i XVIII wieku”, w którym autor opisuje tenże ekslibris Antoniego Lubomirskiego (ze zbiorów własnych). Teza W. Wittyga o tym, że biblioteka w Połonnem liczyła ok. 3000 woluminów, przeważnie o tematyce historycznej, które spłonęły w wyniku wojny polsko-rosyjskiej w 1792 r., jest trudna do zweryfikowania. Do informacji Wittyga, jak już ustaliłem, odniósł się Stanisław Jerzy Gruczyński, który podważył informację jakoby ekslibris należał do Antoniego Lubomirskiego (1718–1782), wojewody lubelskiego. Powiązał go natomiast z miecznikiem Antonim Benedyktem Konstantym Lubomirskim (zm. 1761). Gruczyński podważając właściciela ekslibrisu nie neguje jednakże powiązania samego ekslibrisu z biblioteką w Połonnem. Uważa jednak, że informacje na temat samej biblioteki (liczba woluminów i jej losy) są niesprawdzalne. Myślę, że spalenie księgozbioru w 1792 r. wydaje się być możliwym z uwagi na intensywne działania wojenne w tym czasie. Wg. relacji historycznych zamek w Połonnem był częściowo ewakuowany przed zajęciem i zapewne splądrowaniem przez Rosjan.

Ważnym tropem łączącym przedmiotowy ekslibris z biblioteką w Połonnem są znaki proweniencyjne jednego z dzieł Tadeusza Krusińskiego (Historia Persica, Lwów 1740) w zbiorach Biblioteki Narodowej Ukrainy, opisywanego w wyżej wzmiankowanym artykule I. Ciborowskiej-Rymarowicz [por. taż, 2000/1, s. 14, 24, 25, 28, 29]. Egzemplarz nosi łącznie 3 znaki proweniencyjne, pięknie obrazujące burzliwe losy księgi (fata libelli). Pierwszym jest informacja o Józefie Ignacym Mańkowskim (1700–1751) Jezuicie, profesorze filozofii, który otrzymał egzemplarz w darze od samego autora: R[everendissimo] P[atri] Josepho Mankowski S[ocietatis] J[esu] Super[iori] Polon[nensi] obtulit Author; drugi to ekslibris Antoniego Benedykta Lubomirskiego: herb Śrzeniawa i napis: ‘Antonius Lubomirski S[acri] R[omani] IMP[eri] Princeps 1735’; trzeci to nalepka inwentarzowa pod ekslibrisem informująca, iż przechowywany był w klasztorze Dominikanów w Lubarze k. Połonnego: Ex Bibliotheca Conventu Luba/rensis Ordinis Preadicatorum 1808.

Cytując za panią Ciborowskiej-Rymarowicz: „W pierwszej połowie XVIII w. w Połonnem znajdowała się misja zakonu jezuickiego […] Członek Towarzystwa Jezusowego Józef Ignacy Mańkowski (1700–1751) był profesorem filozofii w Łucku […]. Książkę otrzymał w darze od autora. Po kasacie zakonu jezuickiego w 1773 roku książka znalazła się widocznie w księgozbiorze Antoniego Lubomirskiego, a od niego trafiła do klasztoru dominikańskiego w Lubarze.” W październiku 2021 r. uznałem, że jedyną szansą na uprawdopodobnienie tezy, iż moje znalezisko faktycznie pochodzi z biblioteki w Połonnem jest skontaktowanie się z autorką ww. artykułu panią Iriną Ciborowską-Rymarowicz i poproszenię jej o zdjęcia opisywanego przez nią egzemplarza opatrzonego tym samym (?) ekslibrisem. Kontakt okazał się niezwykle owocny. Dostałem od Pani Ireny zdjęcia oprawy oraz ekslibrisu. Ekslibris jest ten sam a książka jest bardzo podobnie oprawiona do mojej (podobne tłoki na grzbiecie). Ma także krawędzie stron barwione na czerwono.
Podobieństwa oprawy, sam ekslibris, znaki proweniencyjne z klasztoru w Lubarze oraz informacje podawane przez Wittyga wskazują, że dzieło, które nabyłem, z dużym prawdopodobieństwem pochodzi z biblioteki w Połonnem na Wołyniu.

LITERATURA:

Aftanazy R., Dzieje Rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej. T. 5: Woj. Wołyńskie, Wrocław 1994.

Ciborowska-Rymanowicz I., Orientalista Tadeusz Krusiński (1675–1757) i egzemplarze jego prac w bibliotekach klasztornych i prywatnych XVIII wieku, "Bibliotekarz Podlaski" 2000. R. XV, nr 1.

Gruczyński S.J., O księgozbiorach i znakach bibliotecznych książąt Lubomirskich w XVIII wieku, "Roczniki Biblioteczne" 1965. R. IX.

Wittyg W., Exlibris’y bibliotek polskich XVII i XVIII wieku, Warszawa 1903.

https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/katalog/709408

BIBLIOTHECA HISTORIA MUNDI