O RÓŻNYCH FORMATACH KSIĄŻEK,

interwałach muzycznych oraz

'Summa Theologiae' św. Tomasza z Akwinu

J. Jakubowski, 30.XI.2025

W historii sztuki tzw. ‘duch epoki’ (niem. Zeitgeist) przenikał najróżniejsze dziedziny artystycznej aktywności. Dla przykładu, art nouveau (secesja) nie była zjawiskiem obecnym jedynie w malarstwie, ten szczególny sposób postrzegania osób, przedmiotów, przyrody i związków pomiędzy nimi, przenikał również grafikę, sztuki użytkowe (snycerstwo, meblarstwo, architekturę) a nawet przekształcał zasady projektowania i urządzania ogrodów.

Postrzeganie „sztuki książki” w oderwaniu od artystycznych tendencji i prądów, dominujących w poszczególnych epokach, nie pozwala właściwie docenić wrażliwości twórców książek (tzw. „pracowników książki” – papierników, introligatorów, typografów, edytorów, ilustratorów etc.) i z pewnością nie ułatwia rekonstruowania źródeł ich inspiracji oraz przyczyn kreatywności.
Pozornie oczywiste cechy książek – takie jak ich format (kształ i wielkość) oraz wizualne usystematyzowanie tekstu w postaci rozdziałów, podrozdziałów i numerowanych akapitów – nie wzięły się „znikąd” i nie utrwaliły „same przez się”. Ponieważ „sztuka książki” (por. Wiercińska [1986]) zawsze była częścią sztuki jako takiej, jej konstytuowanie się i przemiany zależały od atmosfery umysłowej oraz uniwersum obrazów, dostępnych ludzkiemu poznaniu (tzw. ikonosfery), a te zmieniały się na przestrzeni epok. Co więcej, na kreatywność dawnych edytorów, typografów, ilustratorów i wydawców wpływ miały dominujące koncepcje religijne i filozoficzne, a nawet teoria muzyki.

Erwin Panofsky (1892–1968) – wybitny niemiecki historyk sztuki i niezrównany erudyta – w drobiazgowej analizie wskazywał, w jaki sposób późnośredniowieczna filozofia scholastyczna św. Tomasza z Akwinu (1224–1274), wywarła wpływ na logiczne ukształtowanie rękopiśmiennych traktatów teologicznych, a następnie na typograficzne i edytorskie ukształtowanie XV i XVI-wiecznych druków religijnych (i nie tylko takich), których karty wypełnił ustrukturyzowany tekst, składający się z powtarzalnych nagłówków kolumnowych, rozdziałów, podrozdziałów i paragrafów oraz ich numerowanych, „matematycznie” uporządkowanych części.
Panofsky wskazywał: „Uważamy dziś za całkiem naturalne, że obszerne prace naukowe (…) stosują schemat podziału materiału na rozdziały, podrozdziały (…) co pozwala streszczać je w opisach rzeczy czy krótkich zestawieniach, w których wszystkie części , oznaczone numerami czy literami tej samej kategorii, znajdują się na jednym poziomie loicznym, tak że pomiędzy par. a, podrozdziałem 1, rozdziałem I i księgą A zachodzi ten sam sam stosunek podporządkowania, co pomiędzy par. b, podrozdziałem 5, rozdziałem IV i księgą C. A przecież ten rodzaj systematycznej artykulacji był zupełnie nieznany do momentu powstania i rozwoju scholastyki” (Panofsky [1971], s. 42). W ten właśnie sposób trudno uchwytna „stała skłonność myślowa” późnego Średniowiecza (przywoływany ‘Zeitgeist’ tej niezwykłej epoki), zaowocowała potrzebą „ściśle uchwytnego uwidocznienia rygoru i logiki myśli”, wpływając na kształt i formę powstających wówczas książek. Nie trzeba również nikogo specjalnie przekonywać, że dziedzictwo owego „wynalazku scholastyki”, odzwierciedlonego w strukturalnym podziale edycji na poziomy logiczne, trwa do dziś, o czym wie każdy autor placy licencjackiej czy magisterskiej.

Z kolei Robert Brinkhurst (ur. 1946), współczesny północnoamerykański typograf, jak również historyk literatury i edytorstwa, odsłonił zdumiewającą analogię pomiędzy tzw. ‘skalą chromatyczną’ w muzyce a zmieniającymi się na przestrzeni wieków proporcjami wielkości kart w rękopiśmiennych i drukowanych książkach o formie kodeksu. Według Brinkhursta najczęściej spotykane w średniowiecznej książce rękopiśmiennej oraz w drukowanych inkunabułach proporcja szerokości do wysokości karty [jak 2:3 oraz jak 3:4] odpowiadają muzycznym interwałom kwinty czystej oraz kwarty czystej. Z kolei typografowie i wydawcy epoki Renesansu preferowali książki wyższe i smuklejsze, dobierając szerokość kart w proporcji 3:5 oraz 5:8, co odpowiada muzycznym interwałom seksty wielkiej i seksty małej [por. Binkhurst, s. 160].

Choć niektórzy renesansowi edytorzy z pewnością słuchali polifonicznych, harmonijnych madrygałów, trudno podejrzewać ich o to, że znali pojęcia „kwinty i kwarty czystej” (podobnie jak nie sposób zakładać, że wszyscy średniowieczni mnisi-kopiści i rubrykanci nabożnie zaczytywali się passusami z Tomaszowej „Summy”) – niemniej jedni i drudzy byli „dziećmi swojej epoki”, a ‘Zeitgeist’ przenikający ich twórczą pracę powodował, że współcześni nam historycy znajdują mnóstwo materiału do snucia interesujących paraleli pomiędzy muzyką, architekturą, filozofią i edytorstwem poszczególnych epok i okresów.

LITERATURA:
R. Bringhurst, Elementarz stylu w typografii, Kraków 2008.
E. Panofsky, Architektura gotycka i scholastyka, [w:] Studia z historii sztuki, Warszawa 1971, s. 33–64.
M. Wiercińska, Sztuka i książka, Warszawa 1986.

BIBLIOTHECA HISTORIA MUNDI