O BŁĘDACH W DRUKU, STEREOTYPII

i pewnych drobnych różnicach,

czyli o wariantach tytułowych

J. Jakubowski, 5.XI.2025

Trzecie polskie wydanie Karola Darwina „O pochodzeniu człowieka” (nowe tłumaczenie M. Ileckiego) ukazywało się w Polsce w międzywojniu w ramach „Biblioteki Dzieł Naukowych”. Edycja zaopatrzona była w wydawniczą oprawę broszurową z wizerunkiem człekokształtnej małpy. W obiegu spotyka się egzemplarze w wydawniczych oprawach broszurowych i płóciennych z różnymi datami na karcie tytułowej: 1928, 1929, 1930 oraz takie, które są daty wydania pozbawione. Wczytując się w adresy drukarskie, umieszczone na verso kart tytułowych, zauważyć można, że książki były drukowane w wielu różnych tłoczniach (pisownia oryginalna):
"Druk Sikora";
"Druk „Oświata” Tłomackie 4 tel. 129-25";
"Druk „POL Przejazd 11";
"Drukarnia „Di Welt” Nowolipie 7";
"Zakłady Graficzne „FENIKS” 854".
Karty tytułowe i wydawnicze okładki broszurowe (również tytuły grzbietowe), choć podobne, wykazują nieznaczne różnice w typografii i kompozycji, podczas gdy tekst główny epokowej pracy Darwina wydrukowany został w identyczny sposób, sprawiając wrażenie, że pochodzi z jednego składu zecerskiego. Warto zwrócić uwagę, że na s. 35 w wyrażeniu „15.000 stóp” litera „t” została odbita do góry nogami (podobnie litera "i" w "znakomicie" dwa wersy niżej).
Stało się tak na skutek błędnego (odwrotnego) osadzenie czcionki przez zecera w tzw. kaszcie, czyli ramce, zamykającej skład pojedynczej strony druku. Wymienione błędy obecne są w każdym z przedstawionych wariantów wydawniczych. Powstaje pytanie: w jaki sposób jeden skład (obarczony co najmniej dwoma błędami zecerskimi) „przewędrował” przez 5 zakładów drukarskich ówczesnej Warszawy? Jeden z drukarskich adresów dostarcza wskazówki, ułatwiające znalezienie odpowiedzi na tak postawione pytanie:
„Odbito z plat w Zakł. Graf. „FENIKS””.
Czym zatem były „platy”, o których tu wspomniano? Platy [właściwie: płyty] były wytworem popularyzowanej od drugiej poł. XIX w. techniki drukarskiej, nazywanej stereotypią, inaczej ‘drukiem stereo’.
W celu łatwiejszego (i tańszego) wykonywania dodruków, szukano sposobu, który eliminowałby konieczność ponownego, czasochłonnego składanie tekstu i odtwarzania formy drukowej ‘czcionka po czcionce’ i ‘stronica po stronicy’. Pomysłowym rozwiązaniem okazało się wykonywanie odlewu (najczęściej z gumy) na gotowym, pierwotnym składzie czyli tzw. formie drukowej. Dzięki tej innowacji każda ułożona przez zecera ‘czcionka po czcionce’ strona tekstu, uzyskiwała całościowy, gumowy odlew. Tak wykonana gumowa patryca służyła do odlania (w metalu, np. stali) matrycy, czyli – niejako – „sklonowania” formy drukowej, pierwotnie wykonanej z ruchomych czcionek. W ten sposób powstawała przenośna płyta stalowa, której wypukłości odtwarzały układ czcionek w formie drukarskiej i mogły służyć do ponownego druku. Płyta trafiała do archiwum drukarni, mogła także stać się przedmiotem obrotu handlowego – wymiany lub sprzedaży. Nie trzeba dodawać, że jakikolwiek błąd zecera (choćby wspomniane odwrócone „t”) zostawał na płycie utrwalony, bez możliwości dokonania korekty…
Wykonane w taki sposób 'platy' krążyły pomiędzy drukarniami. Tekst główny drukowano z metalowych ‘plat’, przejętych z innej drukarni, a tradycyjną, zecerską metodą przygotowywano jedynie nowe strony tytułowe, różniące się drobnymi, choć nie trudnymi do rozpoznania detalami. Taka jest geneza licznych "wariantów tytułowych" (naliczyłem siedem różnych wersji) trzeciego, warszawskiego wydania „O pochodzeniu człowieka” Karola Darwina, drukowanego w Warszawie w latach 1928–1930 i pewnie również nieco później. W podobnych okolicznościach powstało na przełomie XIX/XX wieku wiele edycji. Ustalanie wzajemnych relacji pomiędzy poszczególnymi wariantami (niekiedy nazywanymi również „wydaniami tytułowymi”, ponieważ tylko strony tytułowe podlegały w tych edycjach odmianie) oraz tropienie pierwszeństwa jednych wariantów przed innymi, to osobny dział bibliofilskich przyjemności.

BIBLIOTHECA HISTORIA MUNDI