WIZERUNKI RYB ŁOSOSIOWATYCH
w książce polskiej i europejskiej XVIII–XIX w.
– dla wędkarzy i nie tylko...
J. Jakubowski, 22.II.2026
Ilustracja przyrodnicza od zarania służyła odwzorowywaniu wybranych elementów świata natury. Analizowano ją i oceniano w kilku zasadniczych aspektach: pod względem reguł kompozycyjnych, rządzących sposobem ujmowania obiektu w ramach tablicy ilustracyjnej; konwencji, kształtujących sposób odzwierciedlania samego obiektu; biegłości technicznej, służącej realizowaniu nadrzędnej funkcji naśladowania (mimesis) oraz zgodności pomiędzy wizerunkiem a obrazowaną rzeczywistością.
Na ilustracjach przyrodniczych w dawnej książce ichtiologicznej ryby przedstawiano zwykle z rozpostartymi płetwami jako obiekty unoszące się w wolnej przestrzeni karty ilustracyjnej. Od czasów Odrodzenia prawie bez wyjątku były one ukazywane z profilu – ówczesne dzieła dają poprawny obraz zasadniczych proporcji rybiego ciała (morfologii), lecz nie oddają jeszcze drobiazgowego rysunku rybich łusek. Na ten aspekt ichtiologicznych wizerunków zwrócił uwagę pod koniec wieku XVII Francis Willughby (1635–1672), który wraz z Johnem Rayem (1628–1705) opracował nową systematykę ryb, uwzględniającą wymienioną cechę. W efekcie ilustracje zawarte w 'De historia piscium libri quatuor' (Oxonii 1685–1686) ukonstytuowały nowożytny wzorzec naukowej adekwatności w ilustracji ichtiologicznej.
Na ilustracjach przyrodniczych w dawnej książce ichtiologicznej ryby przedstawiano zwykle z rozpostartymi płetwami jako obiekty unoszące się w wolnej przestrzeni karty ilustracyjnej. Od czasów Odrodzenia prawie bez wyjątku były one ukazywane z profilu – ówczesne dzieła dają poprawny obraz zasadniczych proporcji rybiego ciała (morfologii), lecz nie oddają jeszcze drobiazgowego rysunku rybich łusek. Na ten aspekt ichtiologicznych wizerunków zwrócił uwagę pod koniec wieku XVII Francis Willughby (1635–1672), który wraz z Johnem Rayem (1628–1705) opracował nową systematykę ryb, uwzględniającą wymienioną cechę. W efekcie ilustracje zawarte w 'De historia piscium libri quatuor' (Oxonii 1685–1686) ukonstytuowały nowożytny wzorzec naukowej adekwatności w ilustracji ichtiologicznej.

Po publikacjach Willughby’ego i Raya systematyczne badania nad rybami uległy kolejnemu przyspieszeniu w połowie wieku XVIII. Stało się tak za sprawą gdańszczanina Jacoba Theodora Kleina (1685–1759), autora monumentalnej edycji 'Historia piscium naturalis' (Gedani: T.J. Schreiber 1740–49). Klein – mieszkaniec Gdańska, poddany króla polskiego – przysłużył się drukowanej w Polsce książce przyrodniczej, zamieszczając pierwszy w dziejach drukarstwa polskiego wizerunek troci wędrownej (Salmo trutta m. trutta) [po lewej], której postać dojrzałą i juwenilną oddał w ilustracji wykonanej techniką miedziorytniczą artysta z Lipska Johann Christian Sysanga (1703–1757). Wizerunek został wykonany z zachowaniem wiernych naturze proporcji i niuansów ubarwienia oraz z artystycznym kunsztem, pozwalającym określić przedstawienie jako żywe i przekonujące.
W dziele Kleina znajdziemy również – wykonany przez nieznanego artystę – niezbyt udany wizerunek lipienia, z wyraźnie „przerysowaną” linią ogona [po prawej].
Przez blisko czterdzieści lat po publikacji Kleina nie ukazała się w Europie ilustrowana praca ichtiologiczna o podobnej randze. Dopiero w latach osiemdziesiątych XVIII wieku pojawiło się kilka edycji o istotnym znaczeniu, pośród których na szczególną uwagę zasługuje praca niemieckiego lekarza i ichtiologa Marcusa Eliesera Blocha (1723–1799), zatytułowana 'Allgemeine Naturgeschichte der Fische' (Berlin 1782–95).
Przez blisko czterdzieści lat po publikacji Kleina nie ukazała się w Europie ilustrowana praca ichtiologiczna o podobnej randze. Dopiero w latach osiemdziesiątych XVIII wieku pojawiło się kilka edycji o istotnym znaczeniu, pośród których na szczególną uwagę zasługuje praca niemieckiego lekarza i ichtiologa Marcusa Eliesera Blocha (1723–1799), zatytułowana 'Allgemeine Naturgeschichte der Fische' (Berlin 1782–95).


Edycja ta uznana została przez wybitnego znawcę ilustrowanej książki przyrodniczej Clausa Nissena za „najważniejsze dzieło poświęcone rybom, opublikowane w ciągu całego stulecia”. Praca Blocha zawiera 432 miedzioryty z wizerunkami ok. 500 gatunków ryb, będąc najbardziej wyczerpującym dziełem ichtiologicznym wieku Oświecenia. O ile gatunki ryb z obszaru krajów niemieckojęzycznych – znane Blochowi z autopsji – w przeważającej mierze zostały poprawnie oddane w ilustracji, o tyle gatunki ryb egzotycznych przedstawiono z licznymi nieścisłościami, ponieważ Bloch musiał w znacznej mierze polegać na niekompletnych preparatach biologicznych lub niedokładnych wizerunkach (szkicach), dostarczanych przez podróżników, nie znających podstaw morfologii i anatomii ryb.
Podczas sporządzania adekwatnych wizerunków ichtiologicznych, główny problem ówczesnych ilustratorów polegał na uchwyceniu typowej barwy ryb, ponieważ egzemplarze wyjęte z wody szybko traciły charakterystyczny połysk, a okazy preparowane w alkoholu w krótkim czasie odbarwiały się trwale, przyjmują kolor nienaturalny. W efekcie ilustracje sporządzane na podstawie egzemplarzy konserwowanych wykonywano w miedziorycie czarno-białym, celowo pozbawionym barwnego wykończenia. Do znacznie rzadszych należały ilustracje kolorowane, wymagające kontaktu z żywymi okazami. Wyjątkowe ręcznie kolorowane miedzioryty zawarto w przywołanej edycji Blocha, uzyskując charakterystyczny dla rybich łusek metaliczny połysk, dzięki wykończeniu ilustracji z użyciem pigmentów z dodatkiem proszkowanego srebra – zabieg wykorzystano m.in. w ilustracji, przedstawiającej lipienia (Thymallus thymallus), uzyskując charakterystyczny srebrzysto-metaliczny połysk, właściwy młodszym osobnikom tego gatunku. Prezentujemy dwie wersje ilustracji z tego dzieła: kolorowana zwykłą, wodną akwarelą [powyżej] oraz kolorowana z zastosowaniem farby srebrzystej [po prawej].


Ichtiologiczne ilustracje ekologiczne, na których przedstawiano ryby w otoczeniu ich naturalnego biotopu i biocenozy, należą pośród wizerunków przyrodniczych do nielicznych wyjątków. Tworzono je głównie na Wyspach Brytyjskich, gdzie pod wpływem Jamesa Stewarta, głównego ilustratora serii 'Naturalist’s Library', w początkach wieku XIX nastąpiło odnowienie tradycyjnych, znanych od czasów Renesansu schematów obrazowania. Stewart zwracał uwagę na dokładne oddanie naturalnego środowiska ryb, co widoczne jest m.in. na wykonanych przez niego ilustracjach do Williama Jardine’a 'The Natural History of Fishes of the Perch Family' (Edinburgh 1835).
Podobny sposób komponowania tablic ilustracyjnych zastosował pod koniec stulecia Francis Day w pięknie ilustrowanej za pomocą ręcznie kolorowanej litografii monografii ryb łososiowatych 'British and Irish Salmonidae' (London 1887).
Jedna z ilustracji do tej edycji [powyżej] przedstawia nieco „przekolorowane” wizerunki pstrąga źródlanego (Salvelinus fontinalis) oraz pstrąga alpejskiego (in. golca zwyczajnego) (Salvelinus alpinus).
Na innej tablicy ilustracyjnej [po prawej] poprawnie przedstawiono samca i samicę łososia atlantyckiego (Salmo salar) oraz tzw. 'grilse', czyli łososia wracającego do rzeki po spędzeniu pierwszej zimy w środowisku morskim.


W polskiej XIX-wiecznej książce przyrodniczej wizerunki ryb (a tym samym ryb łososiowatych) należały do wielkich rzadkości. Z wyjątkiem pośledniej urody drzeworytów sztorcowych, wykonywanych w popularnych podręcznikach historii naturalnej, trudno znaleźć zadowalające przedstawienia łososi, pstrągów czy lipieni. Sytuacja uległa zmianie w latach 80’ XIX stulecia, gdy powstał wykonany metodą chromolitograficzną atlas, przedstawiający 54 gatunki ryb krajowych. Atlas załączano do pracy Maksymiliana Siły-Nowickiego 'O rybach dorzeczy Wisły, Styru, Dniestru i Prutu w Galicyi' (Kraków 1889). Jak ujawnia w „Przedmowie” autor tego dzieła, okoliczności i forma powstania atlasu były dość szczególne. Dzięki działalności Krajowego Towarzystwa Rybackiego w Krakowie, w roku 1882 oraz 1885 doszło do wprowadzenia w życie Ustaw Rybackich. Nowe ustawy wymagały praktycznej znajomości gatunków ryb – od tej pory prawnie chronionych – i z tego powodu "poruczył Wydział krajowy Towarzystwu rybackiemu wydawnictwo atlasu w 1000 egzemplarzach i pokrył z funduszu krajowego koszta nakładu, który cały w Październiku 1887 oddany mu został”. W tym samym 1887 r. sejm uchwalił kolejną ustawę rybacką wraz ze stosownymi przepisami wykonawczymi. Wydana w 1889 r. praca M. Nowickiego stanowiła objaśnienie do wizerunków ryb, zawartych w atlasie oraz komentarz do ustawy rybackiej.
[tabl. il., royal folio (460 X 620 mm) do: M. Siła-Nowicki 'O rybach dorzeczy Wisły, Styru, Dniestru i Prutu w Galicyi' (Kraków 1889)] [pow. oraz po prawej]
Wzory do wykonanych w zakładzie litograficznym A. Hartingera w Wiedniu tablic ilustracyjnych wykonał „według żywych przeważnie okazów” artysta, sygnujący „Rysował i malował z natury Dr B. Dłuski”. Choć sam Nowicki nie dostarczył żadnych bliższych informacji o tym rysowniku, niewątpliwie chodzi w tym przypadku o Bolesława Romana Dłuskiego (1826–1905), malarza, litografa i lekarza. Ten utalentowany człowiek o niebanalnym życiorysie (m.in. czynny uczestnik powstania styczniowego w 1863 r., działający pod pseud. Jabłonowski), powrócił do kraju z popowstaniowej emigracji w roku 1873 i osiadł w Galicji, poświęcając się sztuce malarskiej. Oprócz wizerunków ryb, wykonanych dla M. Nowickiego, sporządzał jeszczeilustracje naukowe dla profesorów krakowskich (m.in. z dziedziny antropologii). Po roku 1880 aż do śmierci pracował także jako bibliotekarz w Muzeum Techniczno-Przemysłowym.
Wykonane przez Dłuskiego wizerunki ryb wydano w formie czterech tablic litograficznych w bardzo dużym formacie 'royal folio' (460 X 620 mm) [powyżej oraz po prawej]. Prezentowane tablice (dwie z czterech wydanych) zawierają wizerunki ryb łososiowatych: łososia atlantyckiego (Salmo salar), głowacicy (Hucho hucho), pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) i lipienia (Thymallus thymallus).
Wzory do wykonanych w zakładzie litograficznym A. Hartingera w Wiedniu tablic ilustracyjnych wykonał „według żywych przeważnie okazów” artysta, sygnujący „Rysował i malował z natury Dr B. Dłuski”. Choć sam Nowicki nie dostarczył żadnych bliższych informacji o tym rysowniku, niewątpliwie chodzi w tym przypadku o Bolesława Romana Dłuskiego (1826–1905), malarza, litografa i lekarza. Ten utalentowany człowiek o niebanalnym życiorysie (m.in. czynny uczestnik powstania styczniowego w 1863 r., działający pod pseud. Jabłonowski), powrócił do kraju z popowstaniowej emigracji w roku 1873 i osiadł w Galicji, poświęcając się sztuce malarskiej. Oprócz wizerunków ryb, wykonanych dla M. Nowickiego, sporządzał jeszczeilustracje naukowe dla profesorów krakowskich (m.in. z dziedziny antropologii). Po roku 1880 aż do śmierci pracował także jako bibliotekarz w Muzeum Techniczno-Przemysłowym.
Wykonane przez Dłuskiego wizerunki ryb wydano w formie czterech tablic litograficznych w bardzo dużym formacie 'royal folio' (460 X 620 mm) [powyżej oraz po prawej]. Prezentowane tablice (dwie z czterech wydanych) zawierają wizerunki ryb łososiowatych: łososia atlantyckiego (Salmo salar), głowacicy (Hucho hucho), pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) i lipienia (Thymallus thymallus).


Dzięki tak niespotykanym gabarytom, „luźne” tablice ilustracyjne doskonale nadawały się do oprawienia w formie obrazu i powieszenia w celach poglądowych na ścianach „komend żandarmerii i nadwodnych posterunków”. Atlas zawierał „wizerunki … z podaniem ich nazw polskich, ruskich, niemieckich i łacińskich, tudzież długości w centymetrach” a zgromadzenie przedstawień wielu pokrewnych gatunków w przestrzeni pojedynczej tablicy „uwydatniało… w przybliżeniu wzajemny stosunek wielkości gatunków”.
Dłuski nie przedstawił wędrownej formy pstrąga, czyli troci (Salmo trutta m. trutta), ponieważ odmiana ta – w przeciwieństwie do łososia – nie występowała w wodach ówczesnej Galicji – tę swoistą „lukę” w dawnej polskiej ikonografii ichtiologicznej wypełnia wspomniany wyżej wizerunek z dzieła J.T. Kleina.
Dłuski nie przedstawił wędrownej formy pstrąga, czyli troci (Salmo trutta m. trutta), ponieważ odmiana ta – w przeciwieństwie do łososia – nie występowała w wodach ówczesnej Galicji – tę swoistą „lukę” w dawnej polskiej ikonografii ichtiologicznej wypełnia wspomniany wyżej wizerunek z dzieła J.T. Kleina.
Rysunki i malunki ryb, autorstwa B. Dłuskiego, doczekały się mało znanej reedycji w formie pojedynczych ilustracji, załączanych do artykułów ichtiologiczno-wędkarskich, autorstwa Józefa Rozwadowskiego (1844–1937). Cykl artykułów tego wybitnego propagatora „sportu wędkowego”, zatytułowany 'Nasze ryby', publikowano w latach 1900–1908 na łamach periodyku 'Okólnik rybacki', stanowiącego drukowany „organ Krajowego Towarzystwa Rybackiego w Krakowie”. Tym razem ichtiologiczne wizerunki Dłuskiego powielił metodą chromolitograficzną zakład Friedricha Sperla w Wiedniu. Wykonano je w formacie octavo (170 X 240 mm), zasadniczo zgodnym (lub nieco większym w przypadku tablic składanych) z formatem 'Okólnika'. Pojedyncza ilustracja zawierała zwykle (choć nie zawsze) widok jednej ryby, umieszczonej na tzw. tonie barwnym, czyli neutralnym tle w kolorze pistacjowym.
Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle sugestywny wizerunek [powyżej] rodzimego pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) w naturalnie oddanej szacie barwnej, charakterystycznej dla ryby „zasiedziałej” w rzece.
Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle sugestywny wizerunek [powyżej] rodzimego pstrąga potokowego (Salmo trutta m. fario) w naturalnie oddanej szacie barwnej, charakterystycznej dla ryby „zasiedziałej” w rzece.


Pod względem urody i ichtiologicznej poprawności nie ustępuje mu wizerunek [powyżej] lipienia pospolitego (Thymallus thymallus) z prawidłowo oddanymi proporcjami płetw oraz ciemnymi plamkami na bokach, charakterystycznymi dla dojrzałych osobników. Na uwagę zasługują także składane tablice, zawierające udane portrety „królewskiej pary” z rzek XIX-wiecznej Galicji, czyli głowacicy [po lewej] oraz łososia [poniżej].
Atlas Dłuskiego doczekał się pozytywnej recenzji ówczesnych miłośników ichtiologii: chwalił go prof. K. Möbius, członek Niemieckiego Towarzystwa Rybackiego; M. Nowicki nazwał podobizny ryb „wiernymi wizerunkami”, a J. Rozwadowski podsumowując swój cykl artykułów, stwierdził, że „stanowi i stanowić chce li tylko komentarz do udatnych tablic ś.p. Dłuskiego”.
Atlas Dłuskiego doczekał się pozytywnej recenzji ówczesnych miłośników ichtiologii: chwalił go prof. K. Möbius, członek Niemieckiego Towarzystwa Rybackiego; M. Nowicki nazwał podobizny ryb „wiernymi wizerunkami”, a J. Rozwadowski podsumowując swój cykl artykułów, stwierdził, że „stanowi i stanowić chce li tylko komentarz do udatnych tablic ś.p. Dłuskiego”.
Nakład tych pierwszych – jak informował autor – wyniósł zaledwie 1000 egzemplarzy. Uwzględniając użytkowy charakter tablic (przeznaczonych do rozwieszania na ścianach „komend żandarmerii wodnej”), trudno stwierdzić, ile z nich przetrwało do dzisiaj w komplecie – zapewne niewiele. Nakład poszczególnych numerów 'Okólnika Rybackiego' był mniejszy, niż nakład atlasu – publikowano ok. 400 egzemplarzy w ramach prenumeraty dla członków PTR-u oraz z pewnością nie więcej, niż drugie tyle, przeznaczonych do sprzedaży na wolnym rynku.
Wydana w Gdańsku XVIII-wieczna monografia J.Th. Kleina, komplet XIX-wiecznych roczników "Okólnika Rybackiego", czy też cytowana praca M. Siły-Nowickiego wraz z kompletnym atlasem ilustracyjnym – zawierające wczesne wizerunki ryb z obszaru Polski, w tym ryb łososiowatych – to dzisiaj prawdziwe 'rara avis'.
Wydana w Gdańsku XVIII-wieczna monografia J.Th. Kleina, komplet XIX-wiecznych roczników "Okólnika Rybackiego", czy też cytowana praca M. Siły-Nowickiego wraz z kompletnym atlasem ilustracyjnym – zawierające wczesne wizerunki ryb z obszaru Polski, w tym ryb łososiowatych – to dzisiaj prawdziwe 'rara avis'.

BIBLIOTHECA HISTORIA MUNDI,
po raz pierwszy publikowane: 10.I.2014
LITERATURA:
Dance P.S., The Art of Natural History: Animal Illustrators and their Works, New York 1978.
Jakubowski J., Z dziejów książki naukowej w XVIII wieku: kompozycja przestrzenno-obrazowa Jakuba Teodora Kleina 'Historia piscium naturalis' (Gedani 1740-49), "Roczniki Biblioteczne" 2010, (54), s. 25-56.
Komza M., Ewolucja informacyjnych walorów ilustracji naukowych, [w:] Przestrzeń informacji i komunikacji społecznej. Red. M. Kocójowa, Kraków 2004.
Nowak Z., Dłuski Bolesław Roman (biogram), [w:] Słownik Artystów Polskich i Obcych w Polsce Działających, t. 2.: D-G, s. 57.
Schlegel H., Über das Anfertigen von Amphibien- und Fischbildern, [w:] C. Nissen, Zoologische Buchillustration ihre Geschichte und Bibliographie, Bd. 2: Geschichte, Stuttgart 1969-1978.
ŹRÓDŁA ILUSTRACJI:
www.abebooks.com
www.antiquariaatjunk.com
www.digi.ub.uni-heidelberg.de
www.historiamundi.pl
www.openlibrary.org
po raz pierwszy publikowane: 10.I.2014
LITERATURA:
Dance P.S., The Art of Natural History: Animal Illustrators and their Works, New York 1978.
Jakubowski J., Z dziejów książki naukowej w XVIII wieku: kompozycja przestrzenno-obrazowa Jakuba Teodora Kleina 'Historia piscium naturalis' (Gedani 1740-49), "Roczniki Biblioteczne" 2010, (54), s. 25-56.
Komza M., Ewolucja informacyjnych walorów ilustracji naukowych, [w:] Przestrzeń informacji i komunikacji społecznej. Red. M. Kocójowa, Kraków 2004.
Nowak Z., Dłuski Bolesław Roman (biogram), [w:] Słownik Artystów Polskich i Obcych w Polsce Działających, t. 2.: D-G, s. 57.
Schlegel H., Über das Anfertigen von Amphibien- und Fischbildern, [w:] C. Nissen, Zoologische Buchillustration ihre Geschichte und Bibliographie, Bd. 2: Geschichte, Stuttgart 1969-1978.
ŹRÓDŁA ILUSTRACJI:
www.abebooks.com
www.antiquariaatjunk.com
www.digi.ub.uni-heidelberg.de
www.historiamundi.pl
www.openlibrary.org