Cz.VII: Z BIBLIOTEKI KRAJEWSKICH–

SIUDÓW – Michał Boym SJ (1612–1659)

czyli rzecz o pieprzu

dr hab. n.med. Krzysztof Krajewski-Siuda, 29.VIII.2026

POWOŁANIE MICHAŁA BOYMA SJ (1612/14–1659) – OD MISTRZÓW WSCHODU DLA ŚWIATA ZACHODU

Przeglądając zbiory Biblioteki Krajewskich-Siudów niezwykle łatwo ulec złudzeniu, że czas jest liniowy. Jednak kiedy w dłoniach spoczywa oryginalna, siedemnastowieczna karta z legendarnego dzieła "Flora sinensis" (Wiedeń 1656) autorstwa Michała Boyma, jezuity wykształconego w Krakowie, który nawrócił na chrześcijaństwo ostatniego cesarza z dynastii Ming oraz jako pierwszy opisał dla Europejczyków roślinność Chin i medycynę chińską, ta linearność pęka. Przenosimy się w sam środek epoki wielkich odkryć, gdzie nauka była jeszcze poezją, a botanika – formą filozofii.

Prezentowana przez nas na nadchodzącej wystawie „Świat jak zielnik” (Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu) karta – przedstawiająca pieprz (piper) oraz korzeń chiński (radix china) – to sensacja na skalę światową. Dlaczego? „Flora sinensis” ukazała się drukiem jako edycja czarno-biała. Jedynie nieliczne egzemplarze poddane zostały kunsztownemu, ręcznemu kolorowaniu w epoce. Nie były one przeznaczone do otwartej sprzedaży – zwykle stanowiły podarunki dyplomatyczne, wędrujące z rąk do rąk pomiędzy ważnymi postaciami ówczesnej Europy: monarchami, kardynałami czy magnatami.

W historii bibliofilstwa dawne dzieła botaniczne często były bezlitośnie rozpraszane, ponieważ ich karty sprzedawano pojedynczo ze względów stricte dekoracyjnych. Z Boymem było inaczej – jego traktat o florze Chin traktowano od wieków jako ważne źródło informacji, dzięki czemu edycja stała się do pewnego stopnia nienaruszalna. Pojawienie się dzisiaj w bibliofilskim obiegu pojedynczej, luźnej ryciny – ocalałej z dziejowych zawieruch – to granicząca z cudem rzadkość, szczególnie gdy ilustracja posiada oryginalne, barokowe barwienie.

Co ciekawe, to właśnie Michał Boym w tytule swojego dzieła po raz pierwszy w historii nauki użył słowa „flora” w nowoczesnym znaczeniu – jako systematycznego, zamkniętego opisu świata roślinnego danego regionu.

Otrzymuj informacje o nowych nabytkach i wpisach na blogu

PIEPRZ JAKO DAWNA WALUTA

Proszę spojrzeć na kreskę miedziorytu…
Pieprz, który nam współczesnym wydaje się rośliną prozaiczną, na karcie z traktatu Boyma odzyskuje dawny, niemal sakralny status. To właśnie o nim średniowieczni podróżnicy opowiadali mityczne historie – pisano, że plantacji czarnego pieprzu strzegą w Indiach jadowite żmije, a kupcy muszą wzniecać pożary, by odpędzić gady, co miało nadawać ziarenkom charakterystyczny, czarny i pomarszczony wygląd.

„Przyprawa królów” zmieniała bieg historii. To właśnie pieprzem król Wizygotów Alaryk kazał zapłacić okup za Rzym w roku 410 (zażądał m.in. 3000 funtów tych cennych ziaren, aby nie obracać Wiecznego Miasta w zgliszcza). Wieki później, w czasach świetności Wenecji, worki z pieprzem były oficjalną i najbardziej pożądaną łapówką, którą opłacano weneckich urzędników, celników i kupców, by zyskać przychylność w morskim handlu.

Obok pieprzu na karcie widnieje tajemniczy „radix china”, kolcorośl chińska. W XVII w. uznawana za cudowne lekarstwo na najpoważniejsze bolączki tamtych czasów, zwłaszcza na syfilis, była z fascynacją badana przez Boyma, który – o czym również warto wspomnieć – przysłużył się rozwojowi nauk medycznych w Europie, próbując jako pierwszy na użytek zachodniego świata skodyfikować chińską sztukę diagnozowania na podstawie pulsu pacjenta.

'INTROUVABLES' CZYLI NAJRZADSZE Z RZADKICH

Skrajna rzadkość dzieła Michała Boyma w publicznych bibliotekach świata zdumiewa. Globalne rejestry bibliograficzne odnotowują zaledwie pojedyncze instytucje, które mogą poszczycić się posiadaniem choćby czarno-białego egzemplarza – wymienia się w tym kontekście zbiory m.in. znakomitego Arnold Arboretum przy Uniwersytecie Harvarda czy University of California. Świat antykwaryczny doskonale zna tę sytuację. Analizy ekspertów prestiżowego domu aukcyjnego Christie’s bezlitośnie obnażają rynkową prawdę: „Flora Sinensis” przez niemal dekady w ogóle nie figurowała w globalnych rejestrach sprzedaży „Book Auction Records” czy też w niemieckim „Jahrbuch der Auktionspreise”. Boyma brakowało w najsłynniejszych botanicznych kolekcjach świata, takich jak zbiory Plescha czy de Beldera.

BOYM NA WYSTAWIE „ŚWIAT JAKO ZIELNIK” – OD 5.IX.2026 W POZNANIU

Prezentowana karta to coś więcej niż dawna rycina. To materialny zapis barokowego zachwytu nad nieznanym. Cieszymy się, że jako Biblioteka Krajewskich-Siudów możemy ujawnić dotąd ukryty w depozycie skarb (wcześniej należący do rzymskiej rodziny arystokratycznej) i podzielić się z Państwem tym spektakularnym świadectwem ludzkiej ciekawości.

Rycina z traktatu Michała Boyma będzie prezentowana od 5 września b.r. w Poznaniu w Centrum Kultury ZAMEK na wystawie „Świat jak zielnik”. Ze względu na ochronę konserwatorską karta może być eksponowana zaledwie przez 3 miesiące, a następnie musi być długo przechowywana w ciemnym miejscu.